Porwanie Europy - 1BiTv.com

Porwanie Europy

O północy 31 stycznia Wielka Brytania powiedziała UE ostatnie przebaczenie.


Porwanie Europy


Trzy i pół roku męki się skończyły. Aby opisać w całości dramat katastrofy, która spadła na głowy Brytyjczyków, można było poddać się jedynie genialnemu piórem wielkiego Szekspira. „Być czy nie być w Unii Europejskiej?” - tak postawiono kluczowe pytanie dla kraju. Odpowiedź na to pytanie okazała się być może najtrudniejsza w całej burzliwej i różnorodnej historii Wielkiej Brytanii.
Ten pamiętny dzień miał miejsce w czwartek, 23 czerwca 2016 r., Kiedy posiadacze brytyjskich paszportów opuścili karty do głosowania, odpowiadając na pytanie, czy chcą opuścić UE, czy chcą w niej pozostać. Sądząc po tym, jak lokalni obywatele zareagowali na referendum w sprawie dalszego członkostwa w UE, nie wykazali oni należnej powagi i odpowiedzialności za swoją przyszłość. Może dlatego, że byli zajęci innymi rzeczami lub zbyt leniwi, aby dostać się do lokalu wyborczego. Jest również prawdopodobne, że niewiele osób pomyślało, że kwestia tego, czy być w UE, będzie decydująca dla przyszłości ich kraju i dla wszystkich osobiście. Co jest zrozumiałe - Brytyjczycy żyli w jednym zespole z Europą przez prawie 43 lata. Mówiąc najprościej, to wspólne zamieszkanie było oczywistością.

Ale stało się niemożliwe. Odpowiedzią na referendum była decyzja większości Albionian o wystąpieniu z Unii Europejskiej. 48,1% głosowało za zaległościami, 51,9% głosowało za wyjściem.
Incydent przypominał niszczycielskie trzęsienie ziemi. Premier Wielkiej Brytanii David Cameron doznał szoku i popadł w rozpacz: podobnego wyniku nie oczekiwano w kierownictwie kraju. Właściciel biura przy Downing Street w strasznym śnie nie mógł sobie wyobrazić, że Brytyjczycy zagłosują za Brexitem. Ogłoszone przez niego referendum miało jedynie potwierdzić status quo Wielkiej Brytanii jako silnego autorytatywnego partnera Unii Europejskiej - i nic więcej. Przegranym premierem pozostał tylko rezygnacja. Co zrobił natychmiast. Teresa May, która wcześniej kierowała Departamentem Spraw Wewnętrznych, wjechała do domu Camerona w rezydencji przy Downing Street.

Imponowała też reakcja ludzi. Zbliżające się zerwanie z Europą nie pasowało do głowy. Po spotkaniu następnego ranka po referendum moi współlokatorzy, a później moi koledzy, znalazłem się w kręgu ludzi, którzy nie chcieli wierzyć w to, co się stało. I zdarzyło się, że w ciągu jednej pamiętnej nocy kraj został podzielony na dwa niemożliwe do pogodzenia obozy - Europhiles i Europhobes. Znajome spokojne życie pękło. Konfrontacja stron wskazanych w referendum jako „wątpiacy” (imigranci z UE) i „pozostali” (resztki z UE) stała się nową i nieoczekiwanie trudną rzeczywistością dla Wielkiej Brytanii.
Ponad trzy lata po referendum niedawno zrezygnowany marszałek Izby Gmin brytyjskiego parlamentu, John Birkow, określi decyzję tego parlamentu o zerwaniu z Unią Europejską „największym błędem w polityce zagranicznej całego okresu powojennego”. Nie ma wątpliwości, że miliony podpisałyby się dziś pod tym werdyktem.

„Przerażające jest uznanie za nadzwyczajne zmiany w zachowaniu naszego narodu, które nastąpiły po referendum jako normę. My, będąc silnym, pewnym siebie i godnym zaufania krajem, zamieniliśmy się w taki, który wykazuje wszystkie symptomy wyjątkowo niskiej samooceny i szczerego lęku przed stanem polityki na całym kontynencie, czego nie doświadczył od czasów zimnej wojny. Żaden inny kraj nie skorzystał tak bardzo z naszego członkostwa na jednolitym rynku. Dziś cieszymy się względnym dobrobytem w naszym kraju, którego życzyłby sobie poprzedni jeleń ”- taka ocena członkostwa Wielkiej Brytanii w UE opublikowana w jego artykule pojawiła się w Wielkiej Brytanii w następstwie proeuropejskiego wydania„ brekzita ”The New European ( „Nowa europejska”). Decyzja o wystąpieniu z Unii Europejskiej lub pozostaniu w Unii Europejskiej została nazwana przez przeciwników „Brexitu” „najważniejszym momentem w historii naszego narodu”.

Powstaje logiczne pytanie: jak i dlaczego Wielka Brytania, szósta co do wielkości gospodarka na świecie, członek największego bloku wolnego handlu, kraju znanego na całym świecie ze swoich osiągnięć w dziedzinie nauki, kultury i biznesu, przybyła do świata, który zaskoczył świat, aby zamknąć granice dla Europy? Dlaczego tak kuszące było opuszczenie przez Brytyjczyków prestiżowego klubu europejskiego, z którym istnieli obok siebie we wzajemnie korzystnej współpracy przez prawie pół wieku?
Możliwe, że zadziałał syndrom aplombu byłego imperium, w którego ogromnej posiadłości „słońce nigdy nie zachodzi”. Jest możliwe, że Wielka Brytania, która nie miała wątpliwości co do swoich możliwości, uznała, że bardziej opłaca się ustanowienie prawa i podejmowanie decyzji, niż uzyskanie ich z Brukseli. Należy założyć, że działał na korzyść „Brexitu” i „aprobaty” rozwodu Wielkiej Brytanii z Unią Europejską, otrzymanego od amerykańskiego prezydenta. Donald Trump, który nie przepada za Europą, wydaje się woli widzieć brytyjskich „kuzynów” we własnym, niż w europejskiej firmie. Co więcej, dla brytyjskich premierów ich szczególne stosunki ze Stanami Zjednoczonymi zawsze były priorytetem. Dlatego możemy założyć, że wektor amerykański był uważany za ważniejszy niż wektor europejski.

Co do zwykłych Brytyjczyków, najwyraźniej nie są zbyt skłonni do przyjaźni się z Ameryką w domu, obawiając się, że wyślą chlorowane kurczaki zza oceanu, a także zapłacą za bezpłatną brytyjską medycynę. Chociaż Trump o możliwej prywatyzacji Brytyjskiej Narodowej Służby Zdrowia do dziś nie wydał żadnych sensacyjnych oświadczeń.

Jednak w kierunku wielkiej polityki. Zwróćmy się do narodu brytyjskiego, który pod sztandarami Unii Europejskiej przeprowadził tysiące demonstracji w ciągu ostatnich trzech i pół roku w miastach i miasteczkach w nadziei na powstrzymanie rozwodu z Europą. Za murami parlamentu, pochodzącymi z XIII wieku, toczyły się zacięte walki między rządzącą partią konserwatywną a opozycyjną opozycją w postaci Partii Pracy, liberalnych demokratów, partii zielonych i Szkockiej Partii Narodowej. W starożytnym Westminsterze były żądania drugiego referendum, propozycji „miękkiego” kompromisu „Brexitu”, a także przedterminowych wyborów parlamentarnych. Namiętność w cytadeli demokracji często szalała z powodu wszelkich możliwych norm godnego zachowania, ale słudzy ludu nie byli już gotowi na ceremonię.
Brexit dał początek precedensom, które wczoraj wydawały się niemożliwe. Tak więc sojusznicy przeciwni wycofaniu się z Europy byli byli nieprzejednani przeciwnicy polityczni. Były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair, który ogłosił epokę „nowej Partii Pracy” i kierował się do „chłodnej Wielkiej Brytanii” podczas swojej kadencji, stanął ramię w ramię z byłym konserwatywnym premierem Johnem Major. Na wiecu przedwyborczym w przeddzień wyborów parlamentarnych Blair, nie ukrywając swoich emocji, powiedział: „Jest pięć słów, w które nigdy bym nie uwierzył, że powiedziałbym je:„ Dziękuję Bogu za Johna Majora. I dodał: „Apeluję do Johna, do Michaela Heseltine'a. Od lat jestem wam przeciwny, dziś mam zaszczyt stać obok was. „

Tymczasem Europa, z którą Wielka Brytania rozwodziła się czwarty rok z rzędu, powoli, ale pewnie czołgała się do zmęczenia i przygnębienia od niekończącej się sagi Brexitu. Jean-Claude Juncker, który pod koniec roku podał się do dymisji jako przewodniczący Komisji Europejskiej, paląc ceremonie dyplomatyczne, powiedział wprost: „Jeśli tak się nie stanie, jeśli Wielka Brytania nie opuści przed końcem marca, to jesteśmy w Ręce Boga. I wierzę, że nawet Bóg czasami dochodzi do granicy swojej cierpliwości. „

Do granicy cierpliwości, jak można się spodziewać, i brytyjskiego biznesu. Ekonomiści byli jednomyślni, że opuszczenie Unii Europejskiej w perspektywie średnio- i długoterminowej niekorzystnie wpłynie na brytyjską gospodarkę. Eksperci są zgodni, że Brexit z większym prawdopodobieństwem obniży realny dochód na mieszkańca. Badania pokazują, że szacunki możliwego zmniejszenia PNB będą mieścić się w przedziale 1,2–4,5%. Przychody każdego Brytyjczyka również spadną o 1-10%. Szacunki te różnią się w zależności od tego, czy Wielka Brytania przejdzie do twardego czy miękkiego „brexitu”. Z analizy ujawnionej przez rząd brytyjski w styczniu 2018 r. Wynika, że wzrost gospodarczy Wielkiej Brytanii „osłabnie” o co najmniej 2-8% w ciągu 15 lat od Brexitu. Ponownie, w zależności od scenariusza wyjścia.
Oczekuje się, że po wyjściu z Unii Europejskiej Wielka Brytania znacznie straci na handlu zagranicznym. Badania ekonomistów z University of Cambridge pokazały, że z mocnym brexitem, gdy Wielka Brytania przestawiłaby się na zasady WTO, tylko jedna trzecia całego brytyjskiego eksportu do Unii Europejskiej stałaby się bezcłowa, podczas gdy jedna czwarta eksportu najprawdopodobniej przyszedłaby przez wysokie bariery handlowe.

Po referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE imponująca liczba firm przeniosła swoje aktywa, biura i działalność gospodarczą z Wielkiej Brytanii do Europy kontynentalnej. Do początku kwietnia 2019 r. Banki wycofały z Wielkiej Brytanii ponad 1 bln USD. Firmy ubezpieczeniowe przekazały 130 miliardów dolarów z Wielkiej Brytanii. 269 firm z sektora bankowego i finansowego, uciekając przed Brexitem, przeniosło część swojej działalności na zagraniczne ziemie. Głównymi celami podróży były irlandzki Dublin (30%), Luksemburg (18%), Frankfurt (12%), Paryż (12%) i Amsterdam (10%).

Wraz z odejściem stolicy Wielkiej Brytanii do bezpiecznych obszarów firmy zaczęły uciekać z Foggy Albion. Miliarder James Dyson, producent wysokiej klasy odkurzaczy, wolał Brexit Britain od odległego Singapuru. Pożegnanie zostało powiedziane Sony przez Wielką Brytanię, która przeniosła swoją siedzibę do Amsterdamu. Panasonic też tam poszedł. Częściowo, jeśli nie całkowicie, tacy giganci jak Airbus, British Steel, Ford, Toyota, BMW, Honda, Philips, Rolls-Royce, Unilever ewakuowali swoje przedsiębiorstwa z Albionu. Lista wybitnych uchodźców może być kontynuowana. Jednak pewna logika w ucieczce firm i kapitału jest oczywiście obecna: siedzenie na przebudzonym wulkanie, choć jest to gra losowa, nie jest bezpieczne.

Kolejny ból głowy spadł na Wielką Brytanię - oficjalnie zadeklarowany przez Szkocję zamiar odłączenia się od Zjednoczonego Królestwa. Szkocka Partia Narodowa, zdeterminowana, by pozostać w tyle w Unii Europejskiej i wygrała z dużym marginesem w ostatnich wyborach parlamentarnych, powiedziała, że Westminster jest gotowy do przeprowadzenia referendum w sprawie rozwodów. Johnson odpowiedział kategorycznie „nie”, ale szkockie pytanie wisiało w powietrzu.

Tymczasem bardzo smutną konsekwencją Brexitu były nieuniknione zmiany w życiu ludzi - zarówno Brytyjczyków, jak i Europejczyków. Wszystkie trzy i pół roku „Brexitu”, zarówno Brytyjczycy, jak i obywatele Europy mieszkający w ich kraju, spędzili wysokie napięcie, nie wiedząc, czego powinni się spodziewać po „Brexicie”. 3,6 miliona Europejczyków, których domem był Foggy Albion, oraz ponad milion Brytyjczyków, którzy osiedlili się w Europie, byli zakładnikami wielkich wstrząsów politycznych. Emeryci z Wielkiej Brytanii, którzy przenieśli się, by żyć w ciepłych regionach Hiszpanii lub Portugalii, nie byliby w stanie pilnie sprzedać swoich domów i zacząć ponownie wyposażać życia w domu. A Europejczycy, którzy przeprowadzili się do Wielkiej Brytanii, musieliby pilnie szukać pracy w swoim „byłym” kraju, rozstając się z przyjaciółmi, pracą i zwykłym sposobem życia.

Nie ma dziś nadziei na powrót Wielkiej Brytanii do Unii Europejskiej i być może nie nastąpi to w nadchodzących dziesięcioleciach. Chyba że wydarzy się cud. W ostatnich wyborach parlamentarnych Wielka Brytania głosowała w przeważającej mierze za pro-brexitową Partią Konserwatywną i jej charyzmatycznym premierem Borisem Johnsonem. A zatem - dla rozwodu z Europy.

Źródło: rosyjska gazeta


31.01.2020 12:26:53
(Automatyczne tłumaczenie)



Donald Trump

Jest 45. prezydentem Stanów Zjednoczonych




08.09.2020 08:32:39

Moskaliom zaproponowano wybór ulubionego pomnika

Głosowanie na „Ulubione miejsca w mieście” dobiega końca.
11.08.2020 10:06:52

Prezes Apple, Tim Cook, został miliarderem

Tim Cook posiada 0,02% udziałów w korporacji Apple.
11.06.2020 11:31:41

Uratuj skrzydła Francji

W Paryżu ogłosił plan wsparcia przemysłu lotniczego.
11.06.2020 11:26:28

Kurs online „Promocja sklepu w sieciach społecznościowych”

Co powinien zrobić sklep w sieciach społecznościowych? O czym pisać i gdzie zdobyć odbiorców?
11.06.2020 10:37:58

Brytyjskie uniwersytety tracą swój prestiż

Ranking szkół wyższych w tym kraju spada czwarty rok z rzędu.


Advertisement

Advertisement

Themes cloud

Rzym podrobić samolot emisja piłka nożna causa organizacja prawnik inwestycja kompromitujące dowody tyrania sok sprzedawanie transport ładunków konferencja farmaceutyki integracja kontrola piwo farba dewaluacja Białoruś transfer moneta klient marketing piosenka festiwal rola Gazpromnieft złoto przyjęcie drink Bank Moskwa system walutowy prywatna bankowość Kara śmierci niewolnictwo Kazachstan dostawca laptop most eksport wąż teoria zamówienie badanie Igrzyska Paraolimpijskie sprzedawca sukcesja Bocharov Creek ONZ będzie kot alkohol jednostka walutowa konfiskata Sąd pieniądze obywatelstwo dolar reforma Iran CIS sankcje oligarchia produkt Uwaga przemycanie własność intelektualna rubel towarzyszący Igrzyska Olimpijskie personel dziecko Wysyłka  finanse insulina przeszacowanie test leki Neurotechnologia Kawa Wymieniać się filozofia import WTO bezpieczeństwo Rosja MSSF hipoteka ładunek znak towarowy dziecko kredyt obrót handlowy pochodna co-packing zwolnienie handel Syria nagroda lekarstwo 4G Płeć żeńska demokracja GLONASS tablet Soczi grzyby lekarz przepisy prawne określenie oszustwo dochodzenie palec umiar timokracja Taxi agent sąd arbitrażowy waluta dostawa zatrucie morderstwo Internet znak kasetony Kerch emisja pieniędzy gospodarka S-300 rakieta dług zastaw faktura VAT hotel transport powietrzny pies gaz zakaz zabawka niezgłoszone towary LTE słownik Wypadki drogowe Zapłata USA ustawodawstwo pakt testosteron Kod QR fideicomass sędzia dziedzic CCTV Izrael Platon będzie Kontrakt loteria Praca krokodyl przesłanka konsultacja podpalenie biznes zadowolony konwersja zwyczaje rachunek samochód Ukraina 3G serwitut torba sprawiedliwość Poczta Wolne od podatku FMCG buty piłkarskie likwidacja muzyka małżeństwo prawo bimetalizm gryźć Krym kanał Logistyka Kolor poród wymuszenie standard złotej monety akcja hipoteka delikt cukrzyca zdrada monometalism Łódź podwodna traktat Chiny posiadać agregat pieniężny przyjęcie jabłko quasi-porozumienie podatek kino wybory Sokrates głowa kradzież Niemcy jedzenie prawo rekreacja polityka anulowanie digitalizacja memorandum Grecja raport FIFA 2018 legat dziedzictwo monopolista wolność architektura relacja na żywo odwaga bankomat próba zabójstwa pensjonat transgender Rodzina ocena słoma pula nieruchomość restauracja Viber cesja rozwód podaż pieniądza oferta Kodeks Justyniana planowanie

Persons

Companies


Реклама